Coraz więcej kredytobiorców frankowych spotyka się z pozwami ze strony banków o zwrot wypłaconego kapitału. Banki stosują tę metodę zarówno wobec osób, które już wygrały spór sądowy, jak i tych, które dopiero rozpoczęły działania prawne lub nawet ich jeszcze nie podjęły. Jest to element strategii banków, mający zabezpieczyć ich interesy i odzyskanie kwot przekazanych w ramach kredytu we frankach. Co właściwie oznacza taki pozew i jak można się przed nim bronić? Jak w tym przypadku pomaga kancelaria specjalizująca się w sprawach frankowych? Przedstawiamy praktyczne wskazówki.
Co zawiera pozew banku i jakie konsekwencje niesie dla kredytobiorcy?
Bankowy pozew o zwrot kapitału najczęściej pojawia się jako odpowiedź na działania kredytobiorców – czy to wyrok sądu unieważniający umowę kredytu frankowego, czy pozew skierowany przeciwko bankowi, a nawet wezwanie do zapłaty. W pozwie tym bank żąda:
- zwrotu całości wypłaconego kapitału
- odsetek ustawowych od tych kwot.
Dla kredytobiorcy oznacza to konieczność zaangażowania się w kolejne postępowanie sądowe. Banki często liczą na brak reakcji ze strony kredytobiorców, wierząc, że część osób nie odpowie na pismo sądowe lub zrobi to za późno.
Ponadto taki pozew często służy jako element nacisku – bank dąży w ten sposób do zawarcia ugody na mniej korzystnych warunkach lub do zniechęcenia kredytobiorców do dalszego dochodzenia swoich praw. Właśnie dlatego warto skorzystać ze wsparcia doświadczonych prawników, aby nie ulegać presji banków.
Dlaczego banki decydują się na pozywanie kredytobiorców?
Orzeczenia TSUE oraz Sądu Najwyższego w ostatnich latach przyniosły istotną zmianę w kwestii kredytów frankowych, zwłaszcza odnośnie zasad rozliczeń po unieważnieniu umowy. Ważna jest tutaj teoria dwóch kondykcji, zgodnie z którą każda ze stron – bank i kredytobiorca – może odrębnie dochodzić swoich roszczeń. Kredytobiorca może żądać zwrotu wszystkich wpłat dokonanych na rzecz banku, w tym rat, odsetek, prowizji i opłat dodatkowych.
W reakcji na te możliwości banki podejmują kroki prawne, kierując przeciw kredytobiorcom odrębne roszczenia o zwrot przekazanego kapitału. Dzięki temu przerywają bieg przedawnienia własnych roszczeń, chroniąc się przed potencjalną stratą prawa do dochodzenia pieniędzy.
Czy można uniknąć zwrotu kapitału ze względu na przedawnienie?
Sąd Najwyższy w ostatnich latach wskazał, że termin przedawnienia roszczenia banku rozpoczyna się już w momencie, gdy kredytobiorca po raz pierwszy zakwestionował umowę – np. poprzez wysłanie wezwania do zapłaty. Oznacza to, że wiele banków, które przez długi czas nie podejmowały działań, utraciło już możliwość skutecznego dochodzenia swoich roszczeń ze względu na upływ terminu przedawnienia.
Coraz częściej sądy odrzucają pozwy banków, uznając zarzut przedawnienia zgłaszany przez kredytobiorców. Banki, które nie podjęły działań na czas, mają trudności w egzekwowaniu swoich roszczeń, szczególnie w długo trwających postępowaniach.
Jaki jest termin przedawnienia roszczeń banku?
Roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przedawniają się po trzech latach. Termin ten liczy się od momentu, w którym bank miał możliwość pierwszy raz dochodzić swojej należności, gdyby działał niezwłocznie. W praktyce oznacza to, że opóźnienie ze strony banku w składaniu pozwów często skutkuje utratą możliwości odzyskania wypłaconego kapitału.
Jak reagować, gdy otrzymasz pozew od banku?
Kredytobiorcy, którzy dostają wezwanie lub pozew, powinni działać szybko i zdecydowanie. Ignorowanie dokumentów może prowadzić do dodatkowych kosztów czy naliczania odsetek. Kluczowe jest skonsultowanie się z prawnikiem specjalizującym się w kredytach frankowych, który pomoże obrać odpowiednią strategię obrony i ochronić interes kredytobiorcy.
Dla osób posiadających prawomocne wyroki unieważniające umowy kredytowe sytuacja wygląda inaczej – banki wprawdzie mają prawo do żądania zwrotu kapitału, ale w wielu przypadkach roszczenia te okazują się bezpodstawne, np. gdy doszło już do wzajemnych rozliczeń poprzez oświadczenia o potrąceniu. W takich sytuacjach sądy często oddalają pozwy banków jako bezzasadne.

