SN potwierdza prymat „dwóch kondykcji” w sprawach frankowych (II CSKP 550/24)

Czego dotyczy wyrok z 5 września 2025 r. (II CSKP 550/24) i dlaczego jest ważny?

Wyrok Sądu Najwyższego zapadł w sporze frankowym, w którym umowę kredytu uznano za nieważną z powodu abuzywnych klauzul przeliczeniowych. Sąd jednoznacznie wskazał, że po upadku takiej umowy rozliczamy strony według teorii dwóch kondykcji, a więc każda z nich ma własne, niezależne roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia. Znaczenie tego rozstrzygnięcia polega na utrwaleniu standardu: sąd nie bilansuje roszczeń z urzędu, a konsument nie traci swojego żądania przez „milczącą” kompensatę. Dla frankowiczów to większa przewidywalność, prostsza kalkulacja dochodzonej kwoty i silniejsza ochrona przed praktykami banków.

Na czym polega teoria dwóch kondykcji i dlaczego ma kluczowe znaczenie dla frankowiczów?

Teoria dwóch kondykcji oznacza, że po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu bank i konsument dochodzi swoich roszczeń oddzielnie. Konsument może żądać zwrotu wszystkich spełnionych świadczeń (rat, opłat, prowizji) jako prostej sumy wpłat, bez konieczności angażowania się w skomplikowane „rozliczenia saldowe”. Bank, jeżeli chce odzyskać kapitał, musi samodzielnie to wykazać i podnieść odpowiednie zarzuty albo wytoczyć własne powództwo. Takie ujęcie porządkuje proces i wzmacnia pozycję słabszej strony stosunku prawnego.

 

Czy Trybunał Sprawiedliwości UE zmienił zasady rozliczeń kredytów frankowych?

Nie. Orzeczenie TSUE z 19 czerwca 2025 r. (C-396/24, Lubreczlik) dotyczy sytuacji, gdy to bank pozywa konsumenta o zwrot kapitału, próbując abstrahować od dokonanych spłat. Trybunał wskazał, że w takim scenariuszu nie można obciążać konsumenta mechaniką rozliczeń, która zniechęcałaby go do dochodzenia własnych praw. Sąd Najwyższy w sprawie II CSKP 550/24 wyjaśnił, że to nie podważa polskiej zasady prawnej wynikającej z uchwały pełnego składu z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22). Gdy to konsument występuje z roszczeniem po unieważnieniu umowy, właściwa pozostaje teoria dwóch kondykcji.

 

Jakie były okoliczności sprawy i co przesądziło o rozstrzygnięciu?

Spór rozpoczął się od umowy kredytowej z niedozwolonym mechanizmem przeliczeniowym. Sąd I instancji zasądził na rzecz kredytobiorców zwrot uiszczonych świadczeń. Sąd odwoławczy zmienił rozstrzygnięcie, opierając się na teorii salda i niejako „zliczając” wszystko razem. Skarga kasacyjna podniosła błędną wykładnię przepisów o nienależnym świadczeniu i nieuprawnioną kompensatę. Sąd Najwyższy przywrócił właściwy kierunek: roszczenia stron są samodzielne, nie podlegają automatycznemu łączeniu, a rozliczenie „saldowe” nie jest regułą.

 

Dlaczego SN uznał, że teoria salda nie może dominować w sporach konsumenckich?

Przyjęcie automatycznego „salda” oznaczałoby, że nieważna umowa wciąż wywołuje określone skutki, co podważałoby sens stwierdzenia jej nieważności. Taki zabieg osłabiałby ochronę konsumenta i tworzył ryzyko odstraszające przed dochodzeniem roszczeń. Stąd teoria dwóch kondykcji lepiej realizuje standardy unijne, ma efekt prewencyjny względem banków i zapewnia transparentność wyliczeń po stronie kredytobiorcy.

 

Jakie praktyczne skutki wyrok ma dla frankowiczów w toku procesu?

Najistotniejszym skutkiem jest to, że kredytobiorca formułuje żądanie jako sumę wszystkich swoich świadczeń i w tej postaci kieruje je do sądu. Nie ma miejsca na „milczące” potrącenie po stronie banku ani na kompensatę z urzędu. Jeżeli bank zamierza dochodzić zwrotu kapitału, musi uczynić to własnym roszczeniem albo przez skuteczne potrącenie, spełniające ustawowe przesłanki. Dla konsumenta to także większa elastyczność: może dochodzić pełnej kwoty albo zdecydować się na potrącenie z roszczeniem banku, jeżeli oceni, że to rozwiązuje spór szybciej lub korzystniej.

 

Czy bank powinien pozywać o zwrot kapitału, gdy raty już go pokryły?

Co do zasady — nie. W takim układzie wszczynanie procesu o „kapitał” rozmija się z aksjologią ochrony konsumenta i generuje zbędne koszty. Wyrok podkreśla, że ciężar inicjatywy i odpowiedzialność za wykazanie roszczeń spoczywa na banku, a niedozwolone klauzule nie mogą liczyć na „złagodzenie” skutków przez proste rozliczenie saldowe.

 

Jak przygotować roszczenie konsumenta, aby odpowiadało standardowi wyznaczonemu przez SN?

Najpierw należy zebrać dokumenty potwierdzające wszystkie wpłaty: historię rachunku, harmonogramy spłat, dowody opłat, prowizji i składek. Następnie trzeba precyzyjnie opisać podstawę prawną żądania, odwołując się do nieważności umowy i zwrotu nienależnego świadczenia. Warto rozważyć odsetki od daty, w której roszczenie stało się wymagalne, zwykle po doręczeniu wezwania do zapłaty. Na końcu należy świadomie zdecydować, czy składać oświadczenie o potrąceniu, pamiętając, że to narzędzie taktyczne, a nie obowiązek.

 

Czy po tym wyroku można mówić o trwałej linii orzeczniczej?

Tak. Sprawa II CSKP 550/24 domyka dotychczasowy kierunek: w sprawach inicjowanych przez konsumentów punktem wyjścia pozostaje teoria dwóch kondykcji. Wyrok TSUE należy rozumieć jako korektę na wypadek, gdy pozwu dochodzi bank, a nie jako unieważnienie polskiej zasady prawnej. W efekcie praktyka sądowa staje się stabilniejsza, roszczenia są czytelnie formułowane, a banki otrzymują sygnał, że klauzule abuzywne wywołują realne konsekwencje finansowe.

 

Co ten stan rzeczy oznacza dla rynku finansowego i dla klientów?


Dla rynku to wzrost przewidywalności i czytelne reguły gry: umowy naruszające prawo konsumenckie nie będą „ratowane” przez sądową mechanikę salda. Dla klientów to prostsza droga do odzyskania całości nienależnych świadczeń, większa kontrola nad strategią procesową i lepsza ochrona przed presją procesową wytwarzaną przez instytucje finansowe. W konsekwencji prawo konsumenckie przestaje być zbiorem deklaracji, a staje się zbiorem skutecznych reguł, które faktycznie kształtują wynik sporu.

 

Jaki jest wniosek końcowy?

Najbezpieczniejszą ścieżką pozostaje konsekwentne formułowanie roszczeń w reżimie dwóch kondykcji, z naciskiem na odrębność świadczeń, brak automatycznej kompensaty i precyzyjne wskazanie wymagalności oraz odsetek. Taki sposób prowadzenia sprawy odpowiada standardowi potwierdzonemu przez Sąd Najwyższy i pozwala w praktyce uzyskać przejrzyste, przewidywalne rozstrzygnięcia na rzecz konsumenta.

 

Podział majątku po rozwodzie – praktyczny przewodnik

Rozwód kończy wspólność majątkową małżeńską i uruchamia konieczność uregulowania spraw finansowych. Podział majątku po rozwodzie to nie tylko techniczne rozliczenie wartości,…

Rozwód bez orzekania o winie – praktyczny przewodnik i wsparcie Kancelarii Radcy Prawnego

Rozwód bez Orzekania o Winie: Na Czym Polega? Rozwód bez orzekania o winie to postępowanie, w którym sąd nie ustala odpowiedzialności żadnego z małżonków za rozkład pożycia.…

SN potwierdza prymat „dwóch kondykcji” w sprawach frankowych (II CSKP 550/24)

Czego dotyczy wyrok z 5 września 2025 r. (II CSKP 550/24) i dlaczego jest ważny? Wyrok Sądu Najwyższego zapadł w sporze…

Skontaktuj się